Zmęczenie, bóle głowy, stawów, brak energii i łzawiące oczy

Witam.

Napisze kilka słów o sobie. mam obecnie 21 L. od zawsze zyłem sportem, nic innego sie nie liczylo.
9 lat piłki noznej, 6 lat lekkoatletyki 4 lata siłowni i nagle kaleka. sport uprawiałem na najwyzszym poziomie, (ms polski itp.)

pewnego dnia (ok.2 lata temu juz..) zaczęło poprostu burczec mi w brzuchu , zaczałem byc okropnie głodny ciągle jadłem, ciagle burczalo , dalej jadłem nie moglem przestac byc nigdy głodny... poszedlemw koncu do lekarza, badanie kału na pasozyty - wyszly lamblie , dostalem jakies tabletki po miesiacu bylo czysto (przez kolejne meisiace i tak mialem mnsotwo badan na pasozyty nigdy nic nie wyszlo) po tych tabletkach jak by lepiej na 2 tygodnie jak nowy a pozniej jak bomba w twarz, objawy jeden za drugim , okropne zmeczenie , kosmiczne bole głowy (trafiłem do szpitala rezonans magnetyczny głowy , kroplowki ketonalu- nie wyszlo nic z glowa wszystko ok), i objaw za objawem kolejni lekarze nikt nie wie o co chodzi , kolejne badania , kolonoskopie , gastroskopia, morfologia, badania watroby , usg bruchax3 ,tsh,ft3,ft4,bolerioza itp itd...,

okropne bole stawów - ide ide nagle boli mnie kostka, za 3 min przestaje - boli mnie kolano, po 10 min boli mnie bark i tak w kółko...

codziennie skakanie miesci drzenie, nawet ni ewiedzialem ze w ciele sa takie miesnie czasami w takich dziwnych miejsach skacza , totalny brak regeneracji miesni... raz uzyty miesien jest zmeczony juz do konca dnia az nie pojde spac i nie wstane... najgorzej nogi.. moje nogi byly tak silne uda mialem ogromne tak zbudowane od biegania ze malo kto takie mial , teraz sa duzo chudsze... i nie ma w nich w ogole sily gdy cos nosze jest masakra...

włosy wypadaja same od siebie , mam obrosnieta cała klatke piersiową plecy troche tez, zawsze tak mialem juz w podstawowce mialem całą klatke we wlosach.

wlosy na glowie zeby mi odrosly po fryzjerze to czas 3 miesiecy ~~~a nie dawno mialem *szope* na glowie po 2-3 tyg...

jezeli da mi sie np torbe taka naramienna i jeszcze cos na 2 ramie (tak nosze w pracy i poruszam sie , jestem gornikiem... to po 15 min takiego noszenia srodek kregoslupa tak mnie kłuje ze szok.. ) od zawsze od malego mialem problem z kregoslupem ale nigdy mi to nie przeszkadzalo ze mnie tam lekko bolal , a teraz gdy pracuje np w miejscu samymi rekoma to kregosup mi peka wrecz robie sie w ciagu minuty tak saby ze musze usiasc.

czuje kazde laczenie stawow , wszystkie mi strzelaja, tak chodzbym nie mial smaru w nich juz w ogole,
kregoslup jak sie powoli schylam to jak karabin mam tak ze nie ma plynnosci w nim tylko czuje jak kazdy stawik przeskakuje po kolei.

zmeczone wiecznie oczy, strasznie wrazliwe na zmiane srodowiska od razu mi lzawia ..

serce bije strasznie szybko , gdy biegalem moglem miec takie tetno niskie ze to az nie mozliwe

a teraz ponizej 140 nie schodzi moze czasami, mecze sie szybko i oddycham jak bym mial astme az sycze.

i co jedne z najwazniejszych ~ZAPARCIA od 2 lat zaparciaaaaaaa i wiecznie boli mnie w brzuchu czasami tak ze nie moge go dotknac bo cos w srodku mnie boli... zawsze mam resztki jedzenia w kale nigdy tak nie bylo teraz nie trawie wielu rzeczy , i wiecej mam gazów niz calego kalu , zawsze oddawalem kal po 2 x dziennie min a teraz raz na pare dni...

przy pracy i ruchu brzuch coraz bardziej mi *pecznieje tak* i napina sie okropnie wzdety taki strasznie jest , gdy siade i opre sie luzuje sie to , w miare uplywu czasu...

ni ewiem co jeszcze napisac objawow jest naprawde sporo a ja czuje sie jak by mi zostalo nie duzo zycia przed soba ;/ a mam dopiero 20 lat jak by nie bylo .

Zapomnialem dopisac ze najgorszy jest ten brzuch od niego wszystko sie zaczyna... boli mni eczesto jak biore oddech wlasnie na tym brzuchu jest to miejsce po lewej stronie od pepka , tak jakby byly to jelita ale ja sie nie znam, zadnej tomografi komp ani nic podobnego nie mialem robionego z jaka brzuszna nigdy...

I czeesto czuje jak przelykam sline w gardle ze mi ta kosc tam przeskakuje .. straszne

Według mnie powinien zobaczyć się reumatolog, ponieważ możesz chorować na układową chorobę tkanki łącznej, dobrze byłoby badać Cię w kierunku układowych zapaleń np. zapalenia wielomięśniowego.

Mialem nawet takie badanie jakies typu zapalenie w organizmie i tam wyszlo ze nie mam zadnego zapalenia . ja 3 razy w szpitalu lezalem. czyli jakie podjac 1 kroki ? gdzie sie udac ? teraz polece do rodzinnego po raz x... moze cos zdziałam..

Układowa chorobe tkanki lacznej ? czyli co ? zostalo mi 5 lat zycia ? w tym wypadku lepiej chyba bylo by chorowac na raka 0.o

Wśród układowych chorób wymienia się: tocznia układowego, zapalenie wielomięśniowe, zapalenie skórno-mięśniowe, reumatoidalne zapalenie stawów, zespół Sjogrena, twardzinę układową, mieszaną chorobę tkanki łącznej, czy układowe zapalenia naczyń. Na razie nie widać u Ciebie ewidentnych cech żadnej choroby, ale z reguły na początku nie udaje się postawić ostatecznego rozpoznania, bo choroba jakby *klaruje się* z czasem. Powinieneś odwiedzić reumatologa. W chorobach układowych często rokowanie jest pomyślne, a choroba nie skraca życia.

Bylem wlasnie u lekarza , dostalem skierowanie do reumatologa i podjecie badan w tym wlasni ekierunku jaki napisales wyzej oraz skierowanie do gastrologa .bardzo prawdopodobne ze poloza mnie w szpitalu...

Strony: 1