Złe wyniki badania hematologicznego przy anemii

Z anemią mam problemy od roku. Wyniki słabo podnosiły mi się po żelazie więc lekarz 1wszego kontaktu dał mi skierowanie do poradni hematologicznej. Niestety lekarz odesłał mnie z kwitkiem ( to było jakieś pół roku temu). Przy okazji przeziębienia dostałam nowe skierowanie na morfologie które trochę mnie martwią:

RBC 3,10 mln/mikrol (4.0-6.2)
HGB 6,8 g/dl (11-17)
HCT 22% (35-55)
MCV 71 fl (80-100)
MCH 21,9 pg (26-34)
MCHC 30,9 g/dl (31-35.5)
RDW 16,5% (10-16)

reszta wyników w normie.
Czy aby przypadkiem nie wyląduje w szpitalu? bo jakoś mi się ten pomysł nie uśmiecha. Pewnie pójdę do lekarza w poniedziałek (o ile się dostanę) ale z chęcią usłyszałabym coś teraz.

Dodatkowo mam niskie ciśnienie i puls przeważnie w granicach 85/55 puls 55 (ostatni puls mi skacze do 75). Poza tym mam niską temp ciała w granicach 36.0. Miałam badane tsh, wątrobę ( pół roku temu) ale wszystko grało.

Proszę o odpowiedź

Anemia jest znaczna, być może otrzyma Pani skierowanie do szpitala. Wynik wskazuje na niedobór żelaza, być może jego wchłanianie jest upośledzone, warto oznaczyć poziom żelaza w surowicy krwi. Niedobór żelaza u kobiet może wiązać się np. z obfitymi miesiączkami. Poza tym przyczyn anemii może być mnóstwo, w warunkach szpitalnych dobrze byłoby od razu zrobić wszystkie badania.

No niestety obfite miesiączki nie są powodem bo od dłuższego czasu (jakieś 3 lata) nie mam miesiączek w ogóle ;/. Przez 2 lata łykałam hormony i mój endokrynolog stwierdził, że jak nie podziałało to będę je musiała brać do końca życia. Cóż zrezygnowałam z jej usług i teraz sobie muszę poszukać nowego lekarza - co wcale nie jest takie proste z naszym NFZtem.

Strony: 1