Zachowanie lekarza po wypadku

Witam serdecznie,
mam pewien problem i kilka palących pytań, postaram się streścić na początek genezę obecnego problemu ze zdrowiem: Tydzień temu miałam wypadek samochodowy, miałam zapięte pasy, po godzinie nasilił się ból mostka i pleców, wystąpiły omdlenia. Była wezwana karetka pogotowia, prześwietlenia nic nie wykazały. Z dnia na dzień ból był coraz silniejszy, doszedł ból z tyłu głowy szyi oraz drętwienie kończyn, nie mogę dźwigać, skręcać tułowiem, a także pogłębia się kaszel i nudności, rano czuje się jakby przejechał po mnie walec. Po tygodniu miałam udać się na kontrolną wizytę w swojej placówce. Dziś na wizycie usłyszałam, że nic mi nie jest, otrzymałam jedynie skierowanie do neurologa, a na moje uskarżanie się na problemy z oddychaniem i bóle internista odpowiedział, iż to nic, nawet nie zbadał.
I teraz moje pytanie, czy lekarz miał rację odsyłając mnie niemalże z kwitkiem? Zero leków przeciwbólowych ani porad.
Z góry bardzo dziękuję za jakiekolwiek zainteresowanie sie moim problemem,
pozdrawiam.

Witam
Lekarz moim zdaniem zrobił dobrze nie przepisując Pani żadnych lekarstw ponieważ nie wie co Pani jest i dlatego też skierował Panią do neurologa. Gdyby lekarz przepisał jakieś lekarstwa i coś by się po nich działo to mógłby odpowiedzieć za to dlatego interniści wolą skierować do innych specjalistów którzy potrafią zaradzić co robić i czym leczyć w takich sytuacjach.
Pozdrawiam

A ja uważam ,że po takim wypadku i kolejnych objawach trzeba było udać się do szpitala i tam powinni Cię prześwietlić. Teraz neurolog musi to zlecać (jak zechce) i rozpoznawać od początku.
Radzę ,nie daj się zbyć. Powodzenia.

Strony: 1


wątkii
odpowiedzi
ostatni post
0
2022-01-13, 19:23
1
2011-12-06, 18:06
0
2014-06-19, 20:35
Ta strona używa plików cookies. więcej informacji.    AKCEPTUJĘ