Zaburzenia psychiczne po przyjmowaniu izotretinoiny
Witam. Bardzo proszę o Waszą poradę, gdzie powinienem udać się ze swoim problemem.
Mój dziwny stan zacząl się 2 lata temu. Po przyjmowaniu izotretinoiny ( nie wiem, czy ma to jakiś związek, ale chciałbym opisac wszystko) wystąpiły u mnie zaburzenia psychiczne. Brak poczucia czasu, światłowstęt, braki w pamięci. Genrealnie czułem się, jakbym znajdował się w filmie i wszystko było jakby oddalone. Odstawiłem tabletki, po kilku dniach ten stan ustąpił. Robiłem wyniki krwi, były lekko zmienione, lecz po pewnym czasie umiarkowały się. Do tej pory nie wiem, co to było. Lekarz nie zajął sie mną należycie, nie robiłem dokladniejszych badań.
Po pewnym czasie to wróciło, w mniejszym stopniu, znów ustąpiło po kilku dniach.
Od tej pory zmagam się z moimi zaburzeniami. Robiłem badania na które skierował mnie lekarz rodzinny, wszystko było ok.
W końcu trafiłem do psychiatry i psychologa. Stwierdził, że to depresja, jednak ja nie jestem co do tego przekonany.
Od 1,5 roku nie jestem sobą. Zupełny brak koncentracji, problemy z pamięcią. Czuję się, jakby ktos przywalił mi młotem w głowę, jestem otumaniony. Czuję, jakbym nie był sobą i nie mógł odzyskac pełnej świadomości. Ostatni rok uważam za stracony. Był okres, że nie chodziłem do szkoły. To wszystko zaczęło mnie przerastać. Nie miałem motywacji, żeby wstać z łóżka rano, bo niezaleźnie od tego, czy miałem dobry czy zły nastrój czułem się źle, byłem otumaniony.
Bardzo chciałem robić te wszystkie zwykłe rzeczy, żyć normalnie, ale mój stan nie pozwalał mi na to. Nadal tak jest. Nie wiem już, co mam robić. W tym roku piszę maturę i zdaje na studia. Mam ogromne zaległości. Nie jestem w stanie sie uczyć. Staram się funkcjonować normalnie. Zmuszam się, żeby chodzić do szkoły, chodzę na zajęcia taneczne, spotykam się z ludźmi. Jednak ciągle czuję się źle. Czy możliwe, żeby jednak była to depresja, czy raczej powinienem szukać pomocy nie u psychiatry a gdzieś indziej - neurologa, zrobić szczegółowe badania krwi, prześwietlenie czaszki? Wiem, że nie mogę dłużej czekać, bo to najważniejszy okres w moim życiu. Jeśli w końcu nie będzie... normalnie, to zwariuję. To, jakbym zupełnie stracił siebie, świadomość, był gdzieś obok. Do tego problemy ze snem. Mogę nie spać przez 2 dni bez przerwy, a później przespać kilkanaście godzin. Mam zupełnie rozregulowany cykl snu. Czasem wydaje mi się, że odzyskuję czystość umysłu, spokój, koncentrację. Rzadko się to zdarza.
Proszę, poradźcie mi... co mam ze sobą zrobić?
2012-01-12, 03:16
sleepy
~
Moim zdaniem, słowa, które sam wypowiedziałeś, a dokładnie: *To wszystko zaczęło mnie przerastać. Nie miałem motywacji, żeby wstać z łóżka rano, bo niezaleźnie od tego, czy miałem dobry czy zły nastrój czułem się źle, byłem otumaniony.* Już świadczyć mogą o depresji.
W przebiegu depresji bardzo często dochodzi do zaburzeń koncentracji, pamięci, motywacji - radziłbym Ci zacząć odpowiednie leczenie depresji.
2012-01-12, 06:26
Marko
Dziękuję bardzo za odpowiedź i pozdrawiam.
2012-01-17, 01:09
sleepy
~
