Wysypka, gorączka, mrowienie rąk i ud a alergia na antybiotyk

3 tygodnie temu miałem wyrywanego zęba, nie obeszło się bez komplikacji, ząb usunięto mi chirurgicznie. Przepisano mi antybiotyk Clindamycin 600 mg, który wywołał w moim organizmie reakcje alergiczna(zdążyłem zażyć 5 tabletek). Dostałem mocnej, swędzącej, czerwonej wysypki na wysokości żałądka, miałem gorączkę, mrowienia na udach i rękach, drętwiały mi również dłonie. Wyżej wymienione obiway wystąpiły przed pojawieniem się wysypki, ignorowałem je, bo uznałem że po 3 godzinnym rwaniu zęba mam prawo czuć się osłabiony. Wysypkę zauważyłem dzień po tym jak wyrwano mi ząb, odstawiłem antybiotyk i udałem się do lekarza, który jedynie obejrzał wysypkę i przepisał mi inny antybiotyk oraz środek przeciw alergiczny(Clemastinum WZF). O zmianie antybiotyku poinformowałem dentystę, który stwierdził, że nowym lekiem mogę co najwyżej leczyć sobie zapalenie płuc (czy coś w ten deseń) i zalecił mi odstawić wszystkie leki które do tej pory przyjmowałem (Diclac 75 Duo, Aescin, Dicoflor 60). Dzień przed wizytą u dentysty (czyli w 2-3 dzień po wyrwaniu zęba) zauważyłem, że kolor mojego moczu ma niepokojąco ciemny kolor, zapomniałem o tym wspomnieć u stomatologa. Jeszcze dwa dni czułem się nie najlepiej (mrowienia oraz ogólne złe samopoczucie plus boląca szczęka po wyrwanym zębie).
W końcu obiawy ustąpiły, ale nie długo było dane mi się tym nacieszyć, bodajże jeden dzień, bo pojawił się nowy obiaw, podczas oddawania stolca, na papierze toaletowym pojawiła się świeża krew i swędzenie odbytu i tak przez trzy dni (podczas porannych toalet). Już miałem udać się z tym do lekarza, ale wszytko wróciło do normy i postanowiłem poczekać i obserwować. Pojawiły się bóle brzucha (w różnych miejscach, a to gdzieś kolo wątroby, innym razem gdzieś jelita, a to jeszcze w innym miejscu, ból przypominał kucie). Dzisiaj już nic mnie nie boli, ale od kilku dni drętwieją mi ręce, czuje \*zimne\* mrowienia (właściwie non stop) boli mnie głowa, mrowienia czuję również z tyłu głowy, czasami gdzieś w nogach (stopy, uda) ostatnio też mrowieją mi policzki, wczoraj przez ten dyskomfort nie mogłem zasnąć. Przypuszczam, że z tego formum nie dowiem się nic ponadto, że muszę udać się z tym do lekarza, sam nie wiem co o tym myśleć, czyżby faktycznie antybiotyk mogłby dobrowadzić do takich obiawów?

Klindamycynę stosowałeś, a może on spowodować rzekomobłoniaste zapalenie jelita grubego - stąd krwawienie i ból brzucha - prawdopodobnie.
W takiej sytuacji koniecznie trzeba by zrobić badanie posiewu kału (wykrycie C.difficile) i badanie moczu.

No tak, ale już od jakiegoś tygodnia nie mam z tym problemów, krew i bóle. Bardziej martwią mnie te mrowienia, może to być spowodowane brakiem jakiś witamin?

Mrowienia mogą być spowodowane różnymi przyczynami: niedobór B12, neuropatia cukrzycowa, neuropatia alkoholowa, zapalenie nerwów itp.

Czyli tak, jutro rejestruje się do lekarza rodzinnego, ten skieruje mnie na badania krwi itp. mam nadzieję, że badania zostaną przeprowadzone kolejnego dnia po wizycie u lekarza, czy trzeba czekać w jakiś kilku dniowych kolejkach? I jak długo czeka się na wyniki takich badań(i czy rozwieją wszelkie wątpliwości dotyczące tego co mi dolega??), bo te mrowienia zaczynają doprowadzać mnie do szału (mrowienia/odrętwienia odczuwam non-stop, jak wspominałem ręce - głownie dłonie i przedramienia, tył głowy i policzka - na wysokości kości jarzmowych). Od czasu do czasu czuję *ciepły efekt zatkanych uszów*. Czy możliwe jest, że te całe mrowienia wzięły się od jakiś komplikacji po wyrwanym zębie, zakażenie czy coś w tym stylu? Jutro zamierzam skonsultować się z moim stomatologiem.
Wspomniał Pan, że może to być rzekomobłoniaste zapalenie jelita, 2 tygodnie przed tym zanim zacząłem stosować ten nieszczęsny antybiotyk byłem chory na bakteryjne zapalenie(albo zatrucie - nie pamiętam) jelita (przynajmniej tak stwierdził lekarz, nie robiąc właściwie żadnego badania, zalecił pić dużo wody), ale zarówno podczas choroby jak i przyjmowania antybiotyku nie miałem biegunki, a wg wikipedii głównym obiawem rzekombłonistego zapalenia jest biegunka.

Klindamycyna jest antybiotykiem, po którym bardzo często dochodzi do rzekomobłoniastego zapalenia jelita, może też wywoływać objawy gastryczne słabiej wyrażone. Moim zdaniem można te objawy z klindamycyną wiązać, a przynajmniej z wywołanym przez nią zaburzeniem składu flory jelitowej.

Byłem u lekarza i jestem rozczarowany diagnoza, powiedział mi, że drętwienie rąk spowodowana jest najpewniej niedoborem magnezu, jak wspomniałem o bolących jelitach i krwawieniu, to uznała, że to nerwica... jedynie objaw krwawienia przykuł jej uwagę, ale nie wystarczająco mocno żeby coś z tym zrobić, długo przekonywałem ją żeby skierowała mnie na jakieś badania. Stwierdziła, że nie ma potrzeby, bo nie mam biegunki, więc krwawienie może być spowodowane jedynie przez hemoroidy i wysłała mnie do chirurga... Ogólnie pierwszy raz spotkała się z tym żeby ktoś miał uczulenie na ten antybiotyk. Mam 21 lat, więc lekarz chyba uznał, że młodemu człowiekowi nie może nic dolegać. Chciałbym żeby ta diagnoza była trafna i mam nadzieję ze jest, ale chcę mieć 100% pewność, żeby nie doszło do żadnych powikłań. Czy jak udam się z tym do szpitala i poproszę o jakieś badania to przyjmą mnie bez problemu??

Myślę, że warto byłoby wyjaśnić te krwawienia - dlatego jak się zgłosisz na izbę przyjęć, opowiesz wszystko co się działo, to powinni Ci zrobić odpowiednie badania. Może być szansa, że Cię chirurg obejrzy.

Dzięki wielkie za pomoc i poświęcony czas, też chciałbym wyjaśnić sprawę tych jelit(bo cały czas bolą), na dniach zgłoszę się do lekarza. Drętwienia i mrowienia nie są już tak mocne jak wcześniej, martwi mnie jeszcze tylko zgaga, chrypka i tak ogólnie ciężko mi na żołądku. Jeszcze raz wielkie dzięki, jak będę miał te wyniki badań to pochwalę się na forum ;) do napisania.

Strony: 1