Szybkość postepowania zmian nowotworowych w piesi
Mam 65 lat. Od przynajmniej 8-10 lat, systematycznie, co 2 lata ( częściej wykonują),robiłam badania mammograficzne piersi. Długo było wszystko w porządku , chodziłam do lekarza z wynikiem, aby zinterpretował. W październiku 2010 r wynik i mammografii i USG był *podejrzany*. Trafiłam do lekarza onkologa. Zlecił wykonanie biopsji cienkoigłowej. Wyniku nie dostałam do ręki, trafił do lekarza, do mojej kartoteki, ale powiedział, że wszystko w porządku. Zlecił mammografię za ok 1/2 roku. Miałam ją w lipcu 2011 r.( bez USG- sama mammografia) W opisie m.in. *...nie stwierdza się podejrzanych mikrozwapnień*.
BIRADS 2.
Następna mammografię lekarz zlecił za ok 1\2 roku. Miałam zrobioną w grudniu 2011 r.( tez bez USG) W tej mammografii pojawił się taki opis *...w kwadrancie dolno zewętrznym widoczne liczne nieregularne zwapnienia odlewowe..* Wniosek: BIRADS 0
Po pokazaniu tej mammografii lekarzowi, ten zlecił USG, które miałam zrobione w styczniu 2012r. Jego opis jeszcze bardziej przerażający:* .. widoczna podłużna struktura hypoechogenna z mokrozwapnieniami , poszerzony przewód mlekowy... * BIRADS 4c
Po zobaczeniu tego USG lekarz zlecił biopsję cienkoigłową, ale powiedział mi już , że trzeba będzie zmiany wyciąć, może nawet całą pierś usunąć. Po wynik tej biopsji ( i po wyrok) idę w przyszłym tygodniu.
Wiem już , że zmiana może mieć charakter nowotworowy , ale nie mogę zrozumieć, jak to może być, że jeszcze w lipcu wszystko było w porządku, a kilka miesięcy później , takie zmiany, wymagające aż operacji. Może ktoś wie dlaczego to tak szybko postępuje i co zrobić: poddać się operacji czy nie???
2012-02-12, 14:42
~Maria1947
~
W medycynie nie ma pewnych rzeczy. To, że nowotwór rozwinął się w takim tempie u Ciebie to jest sprawa bardzo indywidualna. Moim zdaniem jedyną opcją jest operacja, dopóki nie jest jeszcze za późno.
2012-02-13, 11:10
Marko
