Szczypanie języka przy oddychaniu przez usta, bóle głowy i gardła

Witam. Od miesiąca pojawiają się u mnie dziwne objawy. Zaczęło się od *szczypania języka* przy każdym oddechu ustami. Uczucie takie jakbym sobie wycisnął tubkę pasty na język. Przeszło po tygodniu po czym pojawiły się ostra bóle głowy w okolicach prawego oka przechodzące do tylnej części mózgu. Pojawiały się najczęściej rano i wieczorami, nasilały się przy siedzeniu przed ekranem komputera. To także przeszło. Następnie przez dwa dni bolało mnie gardło aż w końcu dopadły mnie mocne skurcze żołądka. Trwały około cztery dni i najbardziej dokuczały podczas chodzenia i leżenia. Kiedy ustąpiły zaczęła się zgaga i bóle pod mostkiem. Nie pomogła głodówka i dieta płynna. Teraz czuję ciągle, że coś siedzi mi w gardle. Najgorzej jest w nocy. W dzień czuję się dużo lepiej. Do tego doszło dziwne uczucie odrętwienia w lewej dłoni. Pojawiają się i znikają katar oraz bóle głowy. Żołądek nadal dziwnie pracuje i od tygodnia nie czuję głodu, bez względu na to czy nie jem przez dzień albo i dwa. Nigdy w życiu nie miałem tak dziwnych objawów. Co to może być?

Do lekarza idę w tym tygodniu, ale ze względu na to, że to jest moja pierwsza wizyta po przeprowadzce, muszę najpierw bawić się w jakieś durne deklaracje.

EDIT: dodam jeszcze, że od czasu do czasu łzawię z lewego oka. Jest to u mnie typowy objaw przeziębienia, więc możliwe, że jestem załapałem dwie choroby na raz.

Powiedz mi, czy wyjeżdżałeś może do krajów tropikalnych? Czy oprócz tych objawów występowało kiedykolwiek u Ciebie omdlenie, zaburzenia widzenia?

Nigdy w życiu nie byłem za granicą. Nigdy też nie zemdlałem. Jeśli chodzi o zaburzenia widzenia to rzeczywiście, coś jest nie tak od wczoraj. Kiedy skupiam na czymś wzrok, zaczynają mi łzawić oczy i czuję jakby nacisk na gałki oczne.

To łzawienie raczej wynikać może z przemęczenia oczu lub braku odpowiedniego nawilżania ich.
Co do reszty objawów mogą one mieć podłoże neurologiczne, więc dobrze by było, żeby zbadał Cię neurolog.

Strony: 1