Spadek wydolności, bóle w klatce piersiowej i tachykardia

Witam,

Mój problem polega w głównej mierze na braku czasu i środków na odbijanie się od specjalisty do specjalisty. Dlatego też nie proszę o wystawienie diagnozy ale o wskazanie do jakiego lekarza powinienem się udać.
Troszkę o mnie: mam 23 lata, przez 10 lat bardzo intensywnie trenowałem żeglarstwo, po zakończeniu „kariery” po półrocznej przerwie zmieniłem dyscyplinę na kickboxing. Podjąłem bardzo intensywny trening ponieważ chciałem jeszcze coś „zdziałać” w tej dyscyplinie – zdarzało mi się trenować dwa razy dziennie po półtorej godziny przez 4-5 dni w tygodniu. Na początku dawało to świetne rezultaty – przybrałem ok. 4 kg, uzupełniłem trening o trening wytrzymałościowy – raz na dwa tygodnie przebiegałem dystans pół-maratonu. Jednak po około 7 miesiącach treningu wszystko zaczęło się sypać. Złapałem jakąś infekcję (bardzo wysokie gorączki nawet do 39,5 st.) trwało to ok. 5-6 dni i ustąpiło. Wróciłem do treningów jednak po dwóch miesiącach znów to samo – infekcja i wysoka gorączka tym razem dopiero 3 antybiotyk pomógł (Biofuroksym 1,5g 2x dziennie w pośladek) całe leczenie trwało prawie dwa tygodnie (lekarze zdiagnozowali zapalenie górnych dróg oddechowych oraz powiększone węzły chłonne, zdjęcia RTG klatki płuc nie wykazały, żadnych zmian). Dodam, że w tym czasie był to 6 miesiąc przyjmowania Axotretu (zlekceważyłem informacje o tym, że powinno się unikać wysiłku fizycznego). Po całej terapii wróciłem bardzo osłabiony – miałem problem wytrzymać jeden trening, straciłem również na wadze. Pojawiły się nowe problemy: zacząłem się bardzo intensywnie pocić – po treningu mogłem dosłownie wykręcić koszulkę i spodnie. Powoli odbudowywałem kondycję jednak pocenie nie ustępowało, dodatkowo zacząłem mieć problemy z przewlekłymi biegunkami i drętwieniem nóg. Z racji tego, że żaden lekarz nie postawił diagnozy (poza tym, że wykryto u mnie refluks żołądka…), postanowiłem zrezygnować na jakiś czas z treningów. (dodam, że w międzyczasie pracowałem, na bardzo stresującym stanowisku) Jednak przerwa nie dała pożądanych efektów. Zacząłem być przygnębiony, straciłem chęć do pracy i do robienia czegokolwiek. Skończyło się na wypaleniu kilku papierosów (wcześniej paliłem kilka razy w życiu i zawsze, źle się później czułem) i wizycie w szpitalu z „tachykardią zatokową” – przeleżałem cztery dni i znów złapałem „infekcję” w szpitalu. Gorączka 39st objawy zapalenia górnych dróg oddechowych i bardzo intensywne pocenie się. Przepisano mi biseptol i objawy ustąpiły po kilku dniach, jednak musiałem się wypisać na żądanie ze względu na pracę. Z wypisu w szpitalu wynika, że miałem bardzo niski poziom potasu, zdiagnozowano tachykardię zatokową spowodowaną prawdopodobnie „zatruciem wziewnym” i przepisano mi jeszcze aspargin oraz concor-cor 2,5, który jednak musiałem odstawić ze względu, na złe samopoczucie po jego zażywaniu. Od lekarzy nie otrzymałem, praktycznie żadnych informacji. Udałem się z wypisem do lekarza rodzinnego od, którego dostałem skierowanie na badania tarczycy jednak te wyszły w porządku. Na chwilę obecną: czuję nasilający się ból w klatce piersiowej (w okolicach mostka uczucie „gorąca”) dodatkowo ból staje się silniejszy przy np. pochylaniu się czy skręcie tułowia (głównie w prawo). Czuje się zmęczony i senny mimo, iż sypiam znacznie więcej niż zwykle nawet ponad 10h dziennie. Po lekkim kilkominutowym wysiłku czuje się zmęczony i dodatkowo pojawia się jakieś dziwne uczucie „niepokoju” i jestem jakiś dziwnie podenerwowany. Dodam, że w chwili obecnej tętno mam na poziomie ok. 70/min jednak o ile dobrze pamiętam, to kiedyś było niższe (aczkolwiek nie jestem tego pewien). Odnośnie bólu w klatce piersiowej – już kiedyś to u siebie zauważyłem jednak ból był słabszy i zawsze przypisywałem go kontuzją po treningu. Stąd moje pytanie, co to u diabła jest i gdzie to leczyć?!

Z góry dziękuję, za pomoc.

Słuchaj, myślę, że dobrze byłoby zrobić morfologię krwi z rozmazem. Powiedz mi czy masz powiększone węzły chłonne teraz gdziekolwiek, albo na skórze podbiegnięcia krwawe, które zbyt długo się utrzymują?

Objawy nie są specyficzne i mogą wskazywać na kilka chorób, stąd można odwiedzić kilku specjalistów. Z racji, że wykonano na pewno u Ciebie podstawowe badania to radziłbym na dzisiejszy dzień powtórzyć morfologię. Problem może również dotyczyć np. zaburzeń nerwicowych, a tym zajmują się psychiatrzy. Poza tym można myśleć o infekcjach (tym zajmują się lekarze chorób zakaźnych), czy o chorobach hematologicznych.

Wynik morfologii w chwili obecnej jest w porządku. Węzły chłonne również (wcześniej lekarz stwierdził, że powiększone węzły mogą być spowodowane działaniami niepożądanymi Axotretu). Jeżeli „podbiegnięcia krwawe” to coś na kształt siniaka bo tak wnioskuję z opisu, który znalazłem na internecie to nie mam nic podobnego, mam natomiast problem z grudkowatymi (srednica ok. 1 cm) twardymi zmianami, głównie w okolicach pośladków i na przedramionach z których po jakimś czasie wydziela się ropa i pozostają blizny jednak sama grudka zupełnie się wchłania po czasie.

Co do tych zmian na przedramionach i pośladkach, to są raczej sprawy infekcyjne gruczołów skórnych.
Co do pozostałych Twoich objawów, myślę, że jednak lepiej byłoby Cię położyć w szpitalu na kilka dni i zrobić dokładniejsze badania, bo naprawdę tylko tak można sprawdzić, co Ci jest.

Powinieneś odwiedzić również reumatologa, zmiany skórne mogą być związane z chorobami układowymi np. z układowymi zapaleniami naczyń - całość objawów może świadczyć o procesie chorobowym dotyczącym wielu narządów i tkanek.

No więc tak, udałem się do kardiologa/specjalisty chorób wewnętrznych. Zrobiono mi EKG wysiłkowe (wypadło ok) i badania krwi, z których wynikało, że mam za wysoki poziom glukozy 105 mg/dl oraz cholesterolu 200mg/dl. Dodatkowo bardzo niskie stężenia magnezu i potasu. Reszta parametrów w normie) lekarz przepisał mi Kalipoz i Magnesol i zalecił dietę aby zmniejszyć poziom cholesterolu. Co ciekawe po dwóch tygodniach zażywania magnesu i potasu zauważyłem wyraźny spadek nasilenia trądziku (być może niema to nic wspólnego?) i ogólną poprawę samopoczucia. Ale do rzeczy lekarz stwierdził, że nie ma przeciwwskazań do wznowienia treningów. Niestety kiedy udałem się na trening już po rozgrzewce poczułem pieczenie/kłucie/ciepło (ciężko dokładnie to określić) zlokalizowane w okolicach mostka, z czasem trwania treningu ból się nasilał do tego stopnia, że musiałem przerwać ćwiczenia. Dodatkowo zacząłem tracić wzrok w prawym oku - tak jakby coś rozlewała się od góry zasłaniając widok. W chwili obecnej ból nadal występuje - najsłabszy jest rano a najmocniejszy wieczorem. Moje pytanie: gdzie dalej się zgłosić? Neurolog/psychiatra czy dalej dręczyć kardiologa?

Wiesz co, myślę, że dobrze byłoby zrobić u Ciebie SPECT serca i zobaczyć jak wygląda ukrwienie serca podczas wysiłku. Myślę, że przyczyną może być też zaburzenie mikrokrążenia wieńcowego, czyli kardiologiczny zespół X, lub mostek mięśniowy nad tętnicą wieńcową - trzeba by to było wykluczyć.

A gdzie na śląsku lub w małopolsce można wykonać takie badanie i jaki może być jego przybliżony koszt?

Badania są wykonywane w zakładach medycyny nuklearnej - można je wykonać prawdopodobnie w zakładzie medycyny nuklearnej Uniwersytetu Medycznego.

Strony: 1 2 dalej ›