Słodycze i przybieranie na wadze

Czy codzienne spożywanie niewielkiej ilości słodyczy i brak ruchy może powodować ciągłe zwiększanie się wagi?

Jeśli spożywasz niewielkie ilości słodyczy i np. nie przyjmujesz ich na noc to za przybieranie na wadze odpowiadać może zmniejszona aktywność fizyczna w stosunku do dobowej podaży kalorii, a nie sam fakt jedzenia niewielkich ilości słodyczy.

Niewielką ilość słodycze spożywam najczęściej wieczorem. Jeśli zaś chodzi o dobowy podaż kalorii to raczej nigdy nie przekraczam dziennego zapotrzebowania, a mimo tego przybieram na wadze. Odżywiam się bardzo nieregularnie. Śniadania prawie nigdy nie jem.
Dla przykładu napisze, że do połowy grudnia moja waga wahała się w granicach 69-69,9 kg po czym wzrosła do 70-70,8 a już na początku stycznia do dnia dzisiejszego 71-71,4.
Ważę się codziennie rano mniej więcej o tyj samej godzinie.
Ogólnie w ciągu roku przytyłam ok.11 kg. Przez ten rok również miałam bardzo mało ruchu i nieregularne odżywianie, ale nie dostarczałam większej ilości kalorii niż powinnam. I to mnie właśnie zastanawia. Dlaczego mimo tego waga ciągle wzrasta?

Brak aktywności fizycznej i zjadanie dużej ilości słodyczy z cała pewnością doprowadzi do tego,że przybierzesz na wadze i jest to nieuniknione. Jednak konsekwencje mogą być inne,bo brak ruchu odbije się także negatywnie na Twoim zdrowiu.


Pozdrawiam www.cbdna.pl Centrum Badań DNA

Nie zjadam dużych ilości słodyczy. Napisałam to powyżej.
Czy to już wszystkie informacje?:)

W Twoim przypadku warto udać się do lekarza rodzinnego i wykonać oznaczenie TSH w kierunku niedoczynności tarczycy - normalną sprawą jest przybieranie na wadze w okresie jesienno-zimowym, jednak 11 kg w przeciągu roku w opisanej sytuacji to za dużo. Poza tym być może lekarz zleci morfologię krwi, czy badanie ogólne moczu - są to podstawowe badania.

Rozumiem, że to moje ciągłe przybieranie na wadze może okazać się niedoczynnością tarczycy. A jakie jeszcze mogą być inne przyczyny?
Czy moje przybieranie na wadze może być objawem uszkodzenia wątroby? Jeśli tak, to co mogłoby to uszkodzenie spowodować. Nadmienię, że w ogóle nie pije alkoholu, nie palę papierosów i nie zażywam żadnych lekarstw (ewentualnie czasami na ból głowy).
Sprostowanie do poprzedniego postu - 11 kg przytyłam w ciągu 14 miesięcy.

Proszę o odpowiedź.

Przybieranie na wadze może być związane również z wieloma innymi problemami hormonalnymi (np. nadnerczy, narządów płciowych, przysadki, podwzgórza), natomiast problemy z wątrobą nie przebiegają z przybieraniem na wadze - jedynie przy marskości występuje wodobrzusze, co wiąże się ze wzrostem wagi.

Czy takie problemy hormonalne są czymś poważnym? Jak wygląda wtedy leczenie?

Napiszę na wstępie, że opisane wyżej zaburzenia hormonalne prawdopodobnie nie występują, ryzyko jakichkolwiek nieprawidłowości jest minimalne. Hipotetycznie jeśli mamy z nimi do czynienia to leczenie jest różne - ogólnie w przypadku niedoczynności hormonalnych suplementuje się hormony, natomiast kiedy hormonów jest za dużo to stosuje się techniki (leki, zabiegi) obniżające wydzielanie danych hormonów.

Strony: 1 2 dalej ›