Słodycze a waga ciała

Jestem uzależniona od słodyczy a nie powinnam ich jeść, bo mam 10 kg nadwagi.
W młodości jadłam duże ilości ale nie tyłam od nich.
Z wiekiem problem się pojawił z otyłością i brakiem ruchu, bo sytuacja finansowa zmusza mnie do pracy prawie po zmierzch.
Próbowałam i potrafię ich nie jeść do 3 tygodni z wielkim trudem, bo nawet śnią mnie się po nocy, po czym przychodzi dzień, że muszę prawie biegiem iść do sklepu i kupić coś słodkiego.
To jest podobne do uzależnienia od alkoholu, bo gdy parę dni ich nie jem to nie czuję takiej potrzeby na nie ale wystarczy tylko że ktoś mnie poczęstuje tylko jedną czekoladką a wówczas na drugi dzień mniej więcej o tej porze co jadłam czekoladkę zaczyna mi brakować słodkości.
W moim przypadku nie jest to uzależnione od nastroju, tylko od potrzeby.
Ogólnie mam problem z wyborem pożywienia żeby było w rozsądnej cenie, zdrowe, bez konserwantów i nie tuczące. Ciężko sprostać tylu wymogom...
Bardzo proszę o poradę

Jeśli miałbym doszukiwać się u Ciebie patologii to myślę, że możesz cierpieć na zaburzenia nawyków. Jednak nie widzę jakichś większych nieprawidłowości w Twoim zachowaniu. Odnosząc to do masy ciała to po prostu musisz unikać objadania się na noc słodyczami, czy w ogóle pochłaniania ich znacznych ilości na raz, nie ma potrzeby ich całkowitego odstawienia. Poza tym trzeba popracować nad zdrowym odżywianiem (w ogóle warto ograniczyć liczbę kalorii spożywanych w ciągu doby np. o 200-300), regularną aktywnością fizyczną i zmianą trybu życia.

Bardzo dziękuję, choć nie wiem jak być aktywną gdy wstaję o 9.00 a po pracy jestem w domu o 22.00 i nie mam już siły i czasu na co kolwiek

Strony: 1