Rozpoznanie naderwania mięśnia poprzecznego klatki piersiowej

Około 6 tygodni temu dopadło mnie silne przeziębienie z bardzo mocnym i suchym kaszlem.
W trakcie napadu kaszlu poczułam silny ból w klatce piersiowej w dolnej partii mostka.
Ból ten jest nie do zniesienia! Byłam u lekarza, który zrobił mi USG i wysłał na Rtg klatki piersiowej.
Wyniki badań nie wykazały żadnych niepokojących zmian, a ja cierpię do dzisiaj. Przeziębienie wyleczyłam przepisanymi mi antybiotykami.
Bardzo cierpię i jestem z powodu bólu dla otoczenia nie do zniesienia. Nie mogę się śmiać, kichać, kasłać, podnosić głosu i spać. Mam problemy z leżeniem, ponieważ mam odczucie jak przy każdym ruchu przemieszczają się moje płuca i żołądek. Nie mogę się obrócić w łóżku, a próby wstania z niego są istną katorgą. Odczuwam również ból po posiłkach, mając wrażenie że mój wypełniony żołądek podnosi żebra.
Poserfowałam trochę po internecie i znalazłam coś, co mogłoby odpowiadać moim objawom: naderwanie mięśnia poprzecznego klatki piersiowej. Przepuklinę Spiegela raczej wykluczam, bo w trakcie badania lekarz mnie pod tym kątem *obmacał*.
Bardzo proszę o pomoc i udzielenie odpowiedzi w kwestii leczenia tej dolegliwości. A może jest to kwestią czasu i mięsień sam się zaleczy?
Dziękuję serdecznie za poświęcony mi czas i ewentualną szybką odpowiedź.

Moim zdaniem przyczyna leży właśnie w tym nasilonym kaszlu. Często może on być przyczyną długo utrzymującego się nerwobólu w klatce piersiowej.

Strony: 1