Problemy z psychiką po sporadycznym paleniu marihuany

Witam. Mam 18 lat i od pół roku mam bardzo dziwne dolegliwości. Wszystko zaczęło się, gdy pewnego czerwcowego dnia zapaliłam marihuanę, po której czułam się bardzo ale to bardzo źle. Szczerze mówiąc, myślałam, że odchodzę z tego świata, to było na prawdę straszne.. Lecz po dwóch dniach wszystko wróciło do normy, czułam się dobrze i obiecałam sobie, że już nigdy, przenigdy nie spróbuję tego świństwa. Wcześniej zdarzało mi się to palić parę razy, w dużych odstępach czasowych. Wracając do sprawy..
W lipcu, rozmawiając z mamą, nagle poczułam się tak, jak bym znowu była na chaju. Nie wiedziałam co się dzieje, wydawało mi się, że zapadam się pod ziemię. Przez parę dni czułam się na prawdę strasznie, wszystko było takie obce. Z czasem, zaczynało wszystko wracać do normy lecz w końcu zatrzymało się w jednym punkcie. I tak jest do teraz. Czuję się, nie wiem jak to określić, odraelniona? Czasem nie potrafię odnaleźć się w różnych sytuacjach, natłok ludzi powoduje, ze nie wiem co sie dzieje, czasem, gdy gdzieś wychodzę ze znajomymi, po powrocie do domu nie jestem w stanie przypomnieć sobie co mówiłam albo o czym z kimś rozmawiałam. Moja pamięć też szwankuje oraz często nie mogę poskładać swoich myśli, słowa uciekają mi z głowy. Chyba pomału przyzwyczajam się do tego lecz tak nie powinno być. Czasem obawiam się, że to może być guz mózgu, bądź jakaś inna choroba. Pomóżcie mi wytłumaczyć skąd to się wzięło? Może mylnie łączę to z marihuaną?
Błagam o odpowiedzi, ponieważ nie mogę dłużej znieść tej sytuacji.
Pozdrawiam, M.

Czasami zdarza się, że po wypaleniu marihuany u osób predysponowanych może zacząć rozwijać się schizofrenia paranoidalna. Dobrze byłoby żeby zbadał Cię psychiatra.

Strony: 1