Powiększone węzły chłonne szyjne a choroba uszu

Witam. Parę lat temu gdy miałem około 12 lat, teraz mam 21 stwierdzono u mnie przewlekłe zapalenie uszu, gronkowca oraz dziury w bębenkach co przekładało się na wyciek z ucha, osuszyli mi je i zoperowali jedno ucho (wszczepili mi sztucznie wyhodowaną skórę), przez co drugie było już zaleczone (nie operacyjnie) ale jakieś 2 lata temu to wróciło do tego nie operowanego, lekarz powiedział że czasami nie da się tego do końca wyleczyć (jedynie operacyjnie). Teraz od jakichś 2 lat obserwuję powiększone węzły chłonne odchodzą aż od końca klatki piersiowej i potem po krtani i obu bokach krtani (są ruchome, uciekają pod palcami). Lekarz mówił, że to nie jest poważne... Niby jakieś tam antybiotyki mi przepisuje ale nic z tego. Chciałbym się dowiedzieć czy to możliwe że to przez tą ciągnącą się infekcję? Czy po prostu to jest jakaś gorsza zmiana? Np. nowotworowa? Nie wiem co z tym robić... Nie mam nocnych potów, miałem jakiś czas temu chyba z 2x ale to dlatego że miałem bardzo blisko kaloryfer który był odkręcony najmocniej... Gdy przeniosłem łóżko, o nocnych potach nie ma mowy. W dodatku ostatnio zauważyłem że mam zaczerwienienie pod żuchwą tam gdzie są właśnie też te powiększone węzły. Czyli podsumowywując mam 3 rzędy powiększonych węzłów chłonnych, nie bolących, ruchomych odchodzących od dołu szyi aż po żuchwę... Pod żuchwą nie są ruchome.

Zrób badanie morfologii krwi, a także poziom OB i CRP.

Strony: 1