Polip przełyku i odbijanie

Od jakiegoś miesiąca (a może i dłużej) mam wiele niepokojących objawów, które po prostu niszczą mi życie. Mam skierowanie do szpitala, ale wiadomo jak to w polskich szpitalach jest, chce wiedzec co mi dolega, chce wiedziec czego mam się spodziewac, a najważniejsze czy jest szansa na wyleczenie.
Objawy: 1. cokolwiek zjem (a nawet jak nic nie zjem) odbija mi się praktycznie non stop i do tego dochodzą okropne gazy non stop, nie mogę już z ztym wytrzymac, to mi niszczy psychikę, nie mogę spotykac się z ludźmi i przestałam chodzic na uczelnie. Lekarz ogólny, tak samo jak gastrolog (o tym później) totalnie to ignorowali! A to mój główny problem, z każdym dniem jest gorzej - pytanie: czy to może miec związek z polipem przełyku? (o tym niżej)
2. pomimo wielu leków: Tribux, MeteoSpasmyl, Debutir, do tego masa probiotyków, ziół, siemie lniane nie było i nie ma żadnej poprawy.
3. Praktycznie nic nie mogę jeśc, wręcz zaczęłam bac się jeśc, bo wiem co będzie za chwile, nawet picie wody powoduje odbijanie i gazy, mam wręcz wrażenie, że one same ze mnie uchodzą bez mojej wiedzy. Mam diete bardzo rygorystyczną, teraz lece na Ensure - takie napoje, zbilansowana, wysokokaloryczna i ubogoresztkowa dieta
4. Miałam robione mase badan: krew ( wszystko w normie z wyjątkiem bilirubiny - jestem nosicielką HBV - to ma związek? wątroba zdrowa). Badanie ogólne kału: mój lekarz ogólny mówił, że ok, ale wyszły bardzo liczne bakterie - nie wiem co to znaczy. Badanie USG - wszystko super, nic nie wyszło. Gastroskopia (!) - w przełyku na głębokości 40cm od siekaczy duży polip na szerokiej podstawie, o nierównej powierzchni. Wpust sprawny. Błona sluzowa żołądka zaczerwnieniona. Odźwiernik nie obkurcza się podczas badania (wiem, że chyba powinien, gastrolog nic nie powiedziała), opuszka i dalsza częśc dwunastnicy dostępna aparatem bez zmian. Konieczne pobranie wycinka z polipa w warunkach szpitalnych. Helicobacter nie ma. Do tego robiłam testy na Salmonelle i Shigelle - nie mam.

Planuje zgłosic się do szpitala lada dzien, ale boje się, że mnie oleją tam też, zrobią wycinek i papa, a ja z każdym dniem się gorzej czuje i wykańczam. Proszę o jakieś rady, sugestie, cokolwiek. Lekarzy mam już naprawde dosc.

Poprzypominało mi się jeszcze pare rzeczy: przez jakiś czas miałam zielony stolec - miał normalną konsystencje, teraz jest brązowawy, ale papkowaty. Nic mnie nie boli, nawet podczas ucisku brzucha. Pojawiła się jakby zgaga chociaż nie wiem do końca, nie piecze mnie nic tylko taki nieprzyjemny zapach z ust, kiedyś już to miałam, ale przeszło samo. Do tego przelewanie w brzuchu - po prostu OKROPNE, zaraz po tym jak coś zjem, ale też mo jakimś czasie od jedzenia. Mam wrażenie, że mam gorączke, ale nie mam. Schudłam 6 kg, a i gastrolog mówiła, że mam dużo żółci w żołądku, ale nic o tym nie napisała.

Koniecznie powinna Pani mieć wykonaną analizę histopatologiczną wycinka polipu i być pod stałą kontrolą naprawdę dobrego endokrynologa. Objawy mogą sugerować bardzo zaawansowaną chorobę wrzodową. Moim zdaniem na zgagę powinny pomóc IPP, czyli inhibitory pompy protonowej - obecnie są to najskuteczniejsze leki hamujące wydzielanie soku żołądkowego.

Strony: 1