Nawracający od lat ból brzucha w prawym dolnym rogu a wyrostek

Od jakiś czterech lat fazami boli mnie brzuch w prawym dolnym rogu. Ból pojawia się co jakiś czas i trwa przez kilka dni, albo kilka tygodni. Łapie kiedy np. schylam się, albo zginam nogę. Teraz ten ból znów powrócił. Trwa to już jakieś 2 tygodnie, ale z kilkudniowymi przerwami. Niedawno kiedy kichnęłam tak mnie zaczęło boleć, że nie mogłam ani się wyprostować, ani zgiąć nogi. Położyłam się spać i rano już nic nie czułam. Kilka dni temu ot tak zaczęło znów bardzo boleć, tak, że nie mogłam ruszać nogą. Po kilkunastu minutach przeszło. Teraz jest to tylko taki delikatny ból, nasilający się przy poruszaniu się. Nie wiem, co mam z tym zrobić. Lekarz rodziny jakiś czas temu powiedział, że jak będzie bardzo boleć, to należy udać się do szpitala, bo to pewnie zapalenie wyrostka robaczkowego, jednak ból nie jest na tyle silny, żeby podjąć takie działania. Dodam, że nie wymiotuję, choć w ostatnich dniach trochę mnie mdli i kręci mi się w głowie, nie gorączkuję i nie odczuwam bólu przy silnym nacisku w to miejsce, jedynie przy delikatnym, można to nazwać \*powierzchownym\*. I tutaj moje pytanie: co to może być i co z tym zrobić?

Nie wygląda mi to na zapalenie wyrostka robaczkowego, raczej jakieś przewlekłe problemy gastryczne.

Strony: 1