Nawracające lekkie anginy
Witam
Z problemem borykam się od lipca 2011r. Do czerwca 2011 brałem izotretynoinę na trądzik - skutki uboczne objawiały się standardowymi krwotokami z nosa, jak zwykle też suchość skóry, ale doszło też bardzo uciążliwe puchnięcie oczu nad ranem. Po odstawieniu leku w czerwcu było z dnia na dzień coraz lepiej, krwawienie znikło, puchnięcie też.
Potem w lipcu odwiedził mnie kuzyn, który jak się okazało chorował na jakąś anginę. 2-3 tygodnie po tym, zaatakował mnie nagły katar. Bardzo cieknący, prawie tak, jakby lała mi się woda z nosa. Trwało to ok. miesiąca - w trybie dość dziwnym, bo przez większość dnia było ok, potem wystarczyło kichnięcie i następował atak kataru na jakieś 2-4h, potem przechodziło. Przekształciło się to w lekkie anginy (gęstszy katar, stany gorączkowe, ból mięśni, problemy z migdałkami), lejący katar właściwie ustąpił, ale co ok. 3tyg. pojawiały się czopy w migdałkach, spuchło mi lekko podniebienie (i ten stan utrzymuje się do dziś, to bardzo niewielka opuchlizna), stany gorączkowe, osłabienie i ból np. nadgarstków czy stawów. Podczas takiego ataku *anginy* ciężko mi się skupić, nigdy takie rozkojarzenie mi się nie zdarzało wcześniej. Nie miewałem też tak częstych angin. Od sierpnia wróciły krwotoki z nosa i puchnięcie oczu z rana, mam też często wrażenie, jakby nos *w środku* też był spuchnięty, a w nocy przytyka mi się jedna dziurka (dolna, w zależności od boku, na którym leżę). Mam notoryczne worki pod oczami - żadna z tych dolegliwości mnie wcześniej nie dręczyła, z wyjątkiem tych skutków ubocznych izotretynoiny (które w wakacje na pewien czas znikły). Krew w nosie też znika, jeśli biorę ciągle witaminę C, po odstawieniu wraca.
Te anginy, które miewam, są lżejsze od tego co miał mój kuzyn - badał się na mononukleozę, ja też się przebadałem i wynik negatywny.
OB mam w normie, leukocytozę też - chyba że akurat gorączkowałem, wtedy była lekko podwyższona. Morfologia krwi i mocz w normie, tak jak parametry wątrobowe. Zrobiłem wymaz z gardła, wyszedł ujemny (2 dni wcześniej używałem tantum verde, nie wiem czy jest na tyle skuteczny, żeby wyjałowił gardło). Ogólnie wyniki wychodzą dobre, a często czuję się źle - miałem ostatnio 4 tygodnie przerwy od gardła i kataru, ale kilka dni temu powiększyły mi się migdałki i zaczęły *kłuć*, nie bolały jednak przy przełykaniu pokarmu. Dziś pojawił się czop - może i zrobiłbym drugi raz wymaz, ale znowu używałem tantum verde... jednak kataru nie mam.
Objawy stopniowo się zmieniają, wyniki wychodzą ogólnie dobre, a ja czuję się źle :/ Nie wiem już co to, będę wdzięczny za jakąś fachową poradę. W marcu chyba wybiorę się do laryngologa, chcę tylko wcześniej zrobić kolejny wymaz z gardła i ASO.
Pozdrawiam
2012-02-14, 12:19
~szkr
~
Problem nawracających i niedoleczonych angin jest wskazaniem do usunięcie migdałków podniebiennych. Poza tym nie jest wykluczone, że masz mocną alergię, dlatego polecam wykonać testy skórne.
2012-02-14, 13:09
markl
Mam mocną alergię na kurz, ale do ostatnich wakacji w niczym się to nie przejawiało.
2012-02-14, 14:12
~szkr
~
