Mimowolny przymus zrobienia czegoś niebezpiecznego

Witam wszystkich, postanowiłem opisać moją chorobę, iż nie mogę nigdzie znaleść pomocy. Mam 24lata. Mój problem polega na przymusie zrobienia czegoś niebezpiecznego. Dzień mój wygląda strasznie, cały czas walczę z myślami i samym sobą by tego nie zrobić, uważam, że jesli tego nie wykonam to tych myśli sie nigdy nie pozbędę i żeby sparwę załatwić jak najszybciej. Dla przykładu podam: przeczytałem w internecie, że pewien człowiek podświetlił bak paliwa by sprawdzić ile jest paliwa, i został poparzony. Po przeczytaniu tego i 3 dniach oraz trzech nocy zmagania się z myślami, zszedłem do garażu i zrobiłem to samo. W ostatniej chwili wyrzuciłem zapalniczkę gdy opary zaczeły się już delikatnie palić. Takich sytuacji jest multum. Ostatnim czasu nawet poprosiłem rodziców o wyniesienie butli z gazem bo też stałem nad nią z zapalniczką. Trwa to od 7 miesięcy. Podobny stan miałem przez ok 1,5 roku w wieku 12 lat, wtedy połknąłem igłę. 6 miesięcy temu poszedłem do psychiatry. Dostałem leki Serotax oraz Tritico CR, niestety mało skutkowało, przy następnej wizycie Serotax został zastąpiony lekiem Zotral i dołożono mi Neurotrop oraz doraźnie Spamilan, było trochę lepiej. Ostatni miesiąc to tragedia, dwa się prawie sam okaleczyłem. Zdesperowany poszedłem do innego lekarza, pani postawiła diagnozę nerwicy natręctw. Biorę teraz leki: rano: Seronil 10mg oraz Neurotrop 300, wieczorem Tritico Cr 150, Neurotrop, Polsen. Czy ktoś może mi pomóc czy te leki mi pomogą, co mam robić, iż jestem na skraju wytrzymałości.

Twoje zachowania mają cechy zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych (nerwicy natręctw) - leki powinny być skuteczne, ale efekty są oceniane dopiero po kilku tygodniach regularnej i zgodnej z zaleceniami terapii. Wydaje mi się, że u Ciebie warto również zastanowić się nad ewentualnym rozpoznaniem manii - z tym, że oczywiście muszą tutaj być spełnione różne inne kryteria, a nie tylko opisane zachowania.

Strony: 1