Margaryny ze sterolami roślinnymi przy podwyższonym cholesterolu
W wyniku ostatnich badań krwi wyszło, ze cholesterol mam na poziomie 211mg. Nie jest to może wynik bardzo wysoki, ale chciałbym zejść do poziomu sprzed 5 lat - wtedy było to 180mg.
Dietę już poznałem, ograniczam tłuszcze, zrezygnowałem całkowicie ze słodyczy i wszelkiego rodzaju ciasteczek, wrzucam więcej warzyw w dietę, płatki owsiane z jogurtem itd. itp.
Mam jednak jedno pytanie:
Czy w mojej sytuacji jest sens i potrzeba spozywania (zamaist masła) Benecolu, bądź innej margaryny ze sterolami roślinnymi?
Mam 36 lat, ciśnienie - 140/80mg. Czy cisnienie nie jest za wysokie?
2011-12-20, 11:13
Marcepan
~
Skuteczność tego typu preparatów jest niewielka, ja bym raczej skupił się nad ograniczeniem spożycia tłuszczy, w szczególności zwierzęcych, zwiększył aktywność fizyczną, a także zmniejszył ilość spożywanych węglowodanów w diecie. Dodatkowo zastosowałbym leki hipolipemizujące w niewielkich dawkach. Ciśnienie jest w granicach normy.
2011-12-20, 11:52
Marko
Pracę mam taką, która zmusza mnie do aktywności fizycznej, po pracy też mam sporo zajęć, więc raczej na brak aktywności nie narzekam. Chyba, ze aktywność zawodowa różni się od aktywności fizycznej dla przyjemności.
Z tego co się orientuję, makaron ma dużo węglowodanów, czy z niego też powinienem zrezygnować?
Póki staram się jeść więcej drobiu, niż innych mięs, niestety mam silną alergię na ryby (mozecie mi wierzyć, nawet nie wiem jak smakują, bo nie nie mogę ich jeść od urodzenia), więc nie ma mozliwości, bym wrzucił je do diety. M.in. dlatego pytam o sterole roślinne w margarynach. Już odrzuciłem boczuś, tłuste kawałki mięsa ladują w koszu, zmieniłem oleje na rzepakowy i oliwę z oliwek.
Głównym problemem mogą okazać się geny. Dziadek, mój ojciec i jego trzej bracia chorowali na miażdżycę i pochodne, głównie z powodu wysokiego cholesterolu. Ojciec zmarł na zawał w wieku 49 lat, nie chciał pójść do lekarza. Tłumaczę to sobie faktem, iz ich dieta była oparta głównie na swojskiej wieprzowinie (dużo boczku, smalcu, słoniny, skwarki do wszystkiego).
Na ile mogę wpływ na poziom cholesterolu, na ile natomiast mogą zadecydować o tym geny? Brat ojca, kiedy poziom spadał mu do 300mg. był *zadowolony*
2011-12-20, 13:15
Marcepan
Co do aktywności fizycznej mam na myśli spacer, bieganie, siłownię, basen itp. Sama aktywność w pracy to za mało, do tego jeszcze dochodzi odpowiednie regularne odżywianie w ustalonych porach i porcjach. Co do węglowodanów - to każde nieprzetworzone węglowodany mogą odłożyć się w postaci tłuszczu, fruktoza i sacharoza poza tym zwiększają poziom LDL we krwi, podobnie działa alkohol.
Z tłuszczu zupełnie nie powinieneś rezygnować, ponieważ w nich rozpuszczają się witaminy ADEK. Tłuszcze, które możesz spożywać to wspomniany chociażby benecol, oliwa z oliwek. Jednak samo ich stosowanie nie obniży skutecznie cholesterolu.
Jeśli chodzi o geny, to odpowiem tak, że jeśli ktoś ma predyspozycje do podwyższonego poziomu cholesterolu, to czynniki środowiskowe mogą mieć mniejsze znaczenie niż geny. W takim przypadku może okazać się potrzebne stosowanie dodatkowo wspomnianych przeze mnie leków, m.in. statyn.
2011-12-20, 13:51
Marko
No dobra, wiem już coś więcej. Lekarz rodzinny uznał, że nie mam jeszcze się czym martwić, ale wolę juz teraz zmienić sposób odżywiania.
Trafiłem gdzieś w sieci na pewien artykuł (postaram sie go jeszcze poszukać i tu wrzucić), w którym było napisane, że udowodniono, że leki obniżające poziom cholesterolu nie pomagają i nie poprawiają wyników. Z resztą, brat ojca brał je kilkanascie lat i wciąż cholesterol miał wysoki.
2011-12-20, 15:00
Marcepan
Być może brat ojca cierpiał na zaburzenia genetyczne właśnie powodujące hiperlipoproteinemię, wtedy się zgodzę z Tobą, natomiast leki te zwykle bardzo skutecznie obniżają poziom cholesterolu we krwi.
2011-12-20, 18:00
Marko
Z tego co poczytałem o hiperlipoproteinemi, to faktycznie sporo do niego pasuje, ale nie miał nic takiego zdiagnozowanego, więc pewności nie ma. Ojciec nigdy nie chciał robić badań, to był człowiek *starej daty*, skoro jednak umarł na rozległy zawał, cholesterol też musiał mieć wysoki. Jak dalece jestem uzależniony od genów? Czy mogę ustrzec się miażdżycy jedząc zdrowo i dużo się ruszając, czy po prostu jestem skazany na to choróbsko?
Z margaryn ze sterolami zrezygnuję, skoro piszesz, ze ma znikoma skuteczność, a ich cena jest wysoka, więc chyba nie ma to sensu.
2011-12-21, 06:36
Marcepan
Można w Twoim przypadku wykonać dokładniejsze badania, oceniające możliwość występowania hiperlipoproteinemii warunkowanej zaburzeniami genetycznymi. Badanie polega na ocenie fenotypu hiperlipoproteinemii krwi - ocenia się optycznie surowicę krwi, poza tym interpretuje się dodatkowo korelujące z tym zaburzenia poziomu lipidów we krwi. Poza tym ocenia się stężenie we krwi apoprotein, a także szuka mutacji genetycznych. Możliwości sprawdzenia tego, czy jesteś obciążony genetycznie i jaki to może mieć wpływ na Ciebie są duże.
2011-12-21, 10:20
Marko
Jeszcze tylko trzy pytania, bo zdania są różne:
1. Masło - powinienem zrezygnować, czy wręcz przeciwnie, jeść nadal?
2. Od kilku dni wypijam też łyżkę oliwy z oliwek na czczo. Czy jeśli później zastosuję ją do obiadu i wieczorem do sałatki to będzie za dużo? Czy w oliwie raczej nie ma ograniczeń?
3. Czy z lekami na obnizenie poziomu cholesterolu nie jest tak jak z lekami na nadciśnienie? Czyli jeżeli już je się zacznie brać, to trzeba je już brać do końca życia?
I co z piwkiem :) Słyszałem, że obniża cholesterol (chmiel) i ma dużo witamin z grupy B. To by mnie bardzo ucieszyło ;)
2011-12-22, 18:28
Marcepan
Masło możesz jeść, ale w umiarkowanej lub małej ilości - zrezygnowałbym z margaryn z dużą ilością kwasów tłuszczowych trans - mimo, że nie zawierają cholesterolu, to jednak po spożyciu podnoszą jego poziom, zdrowsze pod tym względem jest nawet zwykłe masło. Możesz też stosować florę pro activ lub Bemecor.
Co do wypijania łyżki oliwy z oliwek na czczo - nie rozumiem czemu tak robisz, no bo w sumie nic w ten sposób nie zyskujesz. Już lepiej gdybyś użył tej łyżki oliwy do sałatki ;)
Z lekami na hiperlipidemię jest tak, że można je po pewnym czasie spokojnie odstawić. Mowa tutaj o statynach.
Co do piwa - podobna historia jak i wino - oba trunki mają pozytywne działania, wino zmniejsza ryzyko chorób serca, piwo zawiera witaminy, działa moczopędnie itp, ale zawierają też alkohol, który mimo wszystko uszkadza wątrobę i powoduje zwiększenie poziomu cholesterolu LDL we krwi.
2011-12-22, 18:39
Marko
~
