Mama kontra dziewczyna
Dla mojego narzeczonego najbardziej liczy się jego matka. Mieszkamy ze sobą od niedawna, on jeździ do niej 4 razy dziennie, najbardziej irytujące jest jednak to, ze najpierw umawia sie na coś ze mną (np. wyjście do kina, pizza czy chociażby wyjście do moich rodziców), a później w ostatniej chwili jego mamusi się coś przypomni (np. że ma ją zawieść do lekarza) i Marek zmienia plany, olewa mnie i biegnie z mamusią. Nie mogę tego przeżyć.. Jak to rozwiązać? Rozmowa nie pomaga, narzeczony twierdzi, że jestem niewyrozumiała..
2012-03-04, 19:39
~dakl
~
To co się dzieje, to jest najkrótsza droga do rozstania. Matka wykorzystuje szantaż emocjonalny, żeby syna trzymać przy sobie, a ten niestety ulega. Nie powinien tego robić. Od teraz żyć będziecie razem, najwyższy czas więc pępowinę odciąć.
Jest to trudne, ale nie niemożliwe.
2012-03-04, 19:58
Marko
~
Ale jak to rozwiązać? Każda rozmowa kończy się kłótnią, bo Marek twierdzi, że wszystko jest ok..
2012-03-04, 20:01
~dakl
Wiesz co, nie raz widziałem już takie sytuacje i powiem Ci, że czasami, jeśli chłopak nie rozumie co się dzieje, ani tym bardziej matka, to pomóc może tylko psychoterapeuta.
Często matka tak bardzo boi się rozłąki, że burzy to kompletnie związek młodych ludzi, żeby tylko utrzymać przy sobie syna.
Nic nie jest ok...niestety. Po ślubie takie sytuacje będą rodziły ciągłe konflikty. Jedyne rozwiązanie to wyjechać jak najdalej się da albo psychoterapia.
2012-03-04, 20:17
Marko
A ja nadal nie widzę w tym jakiejś winy matki, chociaż przyjaciele cały czas mi mówią, że ona robi to celowo.
2012-03-04, 20:22
~daaakl
Moim zdaniem układ jest tutaj naprawdę prosty - matka chce zatrzymać syna i powoduje u niego poczucie winy. Dla sprawdzenia spróbujcie raz się jej postawić i niech chłopak nie przyjedzie do matki, kiedy ona będzie tego chciała - raz albo kilka razy, wtedy matka będzie robić awantury, obrażać się, obwiniać syna o pogorszenie swojego stanu zdrowia itp.
To się właśnie nazywa szantaż emocjonalny i oboje w nim tkwicie. Moim skromnym zdaniem trzeba jak najszybciej odciąć pępowinę, bo was to kompletnie zniszczy i się rozstaniecie.
2012-03-04, 20:28
Marko
Już raz tak zrobiliśmy- tak właśnie było jeszcze jak Marek mieszkał z rodzicami, wtedy była awantura, nie odzywali się do niego przez prawie 4 miesiące, afera była ostra, do tego stopnia, że kazali synowi wyprowadzić się z domu i nie dawali grosza (wtedy nie pracował).
Jak z tym skończyć?
2012-03-04, 21:34
~dakl
Wyjechać, albo poprosić o pomoc psychologa. Innego sposobu nie ma. Tutaj może pomóc terapia rodzinna.
2012-03-04, 22:03
Marko
