Ćwiczenia po złamaniu kości łódkowatej

Witam,
6tygodni temu złamałem kość łódkowatą. Po ściągnieciu gipsu(3dni temu) na nodze pojawila sie lekka opuchizna, ale zaczyna juz schodzic. Nadal chodze o kulach pozniewaz nie moge w pelni obciazyc nogi.

czy znacie moze jakies cwiczenia, ktore moglbym wykonywac sam w domu?

Jeżeli są ograniczenia ruchów w stawie skokowym, a zapewne są, powinienes na tym etapie zacząc od delikatnych cwiczeń zgięcia grzbietowego i podeszwowego w stawie skokowym,ruchów okrężnych i supinacji oraz pronacji. Jeżeli występuje jeszcze obrzęk to powinieneś zastosowac bandarzowanie z uciskiem od dołu do góry i elewację kończyny czyli układanie jej powyżej poziomu serca, czyli pozycja drenażowa. Na razie pozostań na tym etapie, gdyz okres pełnego zrostu, czyli konsolidacji przypada na okres 12-24 tygodni dla kończyny dolnej i oczywiście jest ta kostka zrośnięta ale nie na tyle mocno aby wytrzymac ponowny uraz czy uszkodzenie z powodu większych ambicji i niecierpliwości. Dopiero kiedy będzie odpowiednia siła mięśniowa zaczną się cwiczenia czynne oraz z dawkowanym oporem. Dobrym elementem jest tak zwana *stopka* która pozwoli cwiczyc w warunkach odciążenia.

Dzieki za pomoc.
Obrzek praktycznie juz zanika, jednak po wysilku powraca.
Trzymam co jakis czas stopę w wodzie, pozniewaz bol wtedy ustepuje, ale czy to jest dobry sposob?
Mam jeszcze pytanie w sprawie stabilizatora. Posiadam taki stabilizator http://images.kangoo.pl/17010917/MR41334/large/stabilizator_na_kostke_z_paskami_ultra_mueller_dodatkowy_rabat_a_poza_tym_promocje_dostawy_gratis_o_szczegoly_pytaj_sprzedawce_dzwon_500_556_216_500_556_219.jpg czy zakladac go?nosic?czy tylko w czasie chodzenia? Spotkalem sie juz z kilkoma opiniami, ale moze cos tez o tym wiesz.

Lekarz powiedzial mi ze o kulach moge chodzic nawet do 2tygodni, ale nie wiem czy to nie za dlugo?

Woda jet dobrym pomysłem ale żeby nie była gorąca tylko chłodnawa, ponieważ jeżeli będziesz trzymał ją w gorącej to nasilisz obrzęk, a chodzi nam oto aby nadmiar krwi która się *zebrała* w miejscu obrzęku odpłynęła do krwiobiegu. Co do stabilizatora, to powinien byc noszony do 6 tygodni, jeżeli uszkodzone są więzadła stabilizujące staw skokowy. Jeżeli funkcja stawu będzie wracac do normy to powoli trzeba z niego rezygnowac, stopniowo, aby nie doszło do przykurczy mięśni odpowiadających za ruchy w stopie: trójgłowego łydki, strzałkowych i piszczelowego przedniego.Na razie przez okres 6 tygodni ja bym zalecał noszenie go i jak wcześniej napisałem w miarę poprawy stabilności i siły mięśniowej rezygnował z niego, bo narazie stabilizator daje ci że tak powiem pewnośc w chodzeniu i zapewnia tymczasową stabilnośc. Przede wszystkim staw musi byc stabilny. Noś go przy chodzeniu. Pamiętaj także żeby nie przeciązac kończyny, ważny jest odpoczynek, więc chodzenie do 2 godzin to tylko teoria, a liczy się to co*odczuwa* twoja noga i staw. Jak najbardziej powinienies chodzic ale w miarę możliwości i nie do przesady.

Co do kul to możesz je odrzucic wtedy kiedy będziesz mógł obciążac nogę i nie będzie ci to sprawiac bólu, bo kule zabezpieczają przed nadmiernym obciążaniem stawu. Jezeli będziesz chodził o jednej kuli to pamiętaj że trzeba ją trzymac po stronie przeciwnej do uszkodzenia.

Dzięki za pomoc.
Pomału zaczynam już chodzić o jednej kuli(nie jestem pewny czy nie za szybko odstawiam tą drugą kule?). Opuchlizny praktycznie juz nie ma, czuję jednak, że ścięgna i mięśnie nadal nie są w pełni sprawne, ale jak na razie wszystko idzie w dobrym kierunku.

Strony: 1


wątkii
odpowiedzi
ostatni post
Ta strona używa plików cookies. więcej informacji.    AKCEPTUJĘ