Ciągłe rozmyślania i mówienie do wymyślonych osób

Witam.
Od pewnego czasu (właściwie dłuższego czasu) różne dziwne, rzeczy dzieją się ze mną.
Chciałbym się dowiedzieć czy pewne, rzeczy są normalne.
Mam tak, że jak gdzieś idę lub robię jakąś czynność która nie wymaka koncentracji na niej to samowolnie o czymś rozmyślam. Te rozmyślanie wygląda tak, że wyobrażam sobie jakby taką prostą historyjkę i jakby osobę do której mówię. Nie ma znaczenie do kogo mówię tylko to, że właśnie rozmyślam i dochodzę do pewnych rozwiązań podczas zadawaniu komuś pytań, ale nie jako sobie i potem na nie odpowiadając.

Czy jest normalne również, że wszystkie jakie mam myśli to wewnętrzny dialog ze sobą lub coś podobnego, po prostu myślenie polega na mówieniu w myślach?

Może moje pytania są głupie, ale ostatnio nie jestem pewien niczego.

Opisywane myśli raczej nie należą do patologicznych. Do psychiatry od razu nie musisz iść, możesz natomiast odwiedzić psychologa w celu ewentualnej weryfikacji. Jednak wydaje mi się, że nie ma powodów do niepokoju.

Czyli to jest normalne taki dialog wewnętrzny?
Każdy takie coś ma i to jest całkowicie normalne, takie mówienie w myślach?
To coś podobnego do opisanego tutaj http://sokratescafe.pl/dywagacje/dialog-wewnetrzny.html

Opisywane myśli mogłyby być zaburzeniami psychicznymi pod warunkiem ich znacznego nasilenia. Na tym etapie i w opisanej sytuacji ja nie widzę cech patologii.

Jak rozpoznać moment w którym powinienem się zaniepokoić tymi miślami?
Często myśli mnie dręczą i nie mogę zasnąć.

Jeśli utracisz kontrolę nad myślami lub jeżeli utrudnią codzienne funkcjonowanie to będzie można się niepokoić. Z tego, co piszesz na razie takich cech opisane myśli nie mają.

Strony: 1