Ból w podbrzuszu promieniujący do pachwin i częste oddawanie moczu

Dwa tygodnie temu zachorowałam na zapalenie pęcherza. Po braniu przez tydzień antybiotyku, dolegliwości minęły. Od kilku czuję ból w podbrzuszu, promieniujący w stronę pachwin. Często boli mnie pęcherz. Ciągle też czuję pragnienie, muszę dużo pić. Co mi jest? Czy to coś poważnego? Co ma robić?

Ja tez tak mam boli mnie i ciagle mi sie sikac chce ale do leklarza nie pojde bo pcha aby antybiotyk a potem mam slabom odpornosc i ciagle cos łapie pije sok zurawinowy i biore nospe oraz jutro kupie sobie żurawina 5000 plus forte oraz potem uronazol na odpornosc pecherza

Ja bym jednak zaleciła wam pójście do lekarza i zrobienie posiewu moczu z antybiogramem. niestety obnizona odporność sprzyja zapaleniom pęcherza a antybiotyki ją obniżają więc takie trochę kółko zamknięte się robi, ale samemu z zapalenia pecherza trudno wyjść. ja też łykam prouro, popijam wodę z cytryną, dużo oddaję mocz aby nie przetrzymywać bakterii w pęcherzu, noszę wygodne, nieuciskające spodnie, pos stosunku od razu się podmywam i oddaję mocz. to wszystko nawet działa, ale najpierw przeszłam kurację cipronexem. warto sobie potem jeszcze sieknąć kurację wzmacniającą odporność organizmu lub zastosować szczepionkę.

Cipronex jest moze i dobry ale ja juz wybralam 5 antybiotykow roznych i ciagle to samo i szczypionke mialam i co znow mam zapalenie pecherza.Biore nospe,furaginum nasiadowki i duzo pije zurawiny troszke mi pomoglo.Szczypionka nie daje 100%odpornosci i ma tez skutki uboczne

A nasiadówki naprawdę pomagają? Pani w aptece mi o nich mówiła, ale nigdy tego nie robiłam i nie wiem jak. No i nie wiem, czy warto. Jak to prawidłowo wykonać?

Strony: 1