Bezsenność, senne koszmary i napady lękowe

Mam dość nietypowy problem, mianowicie cierpię na bezsenność, a jeżeli już zasnę, to mam okropne koszmary senne. Mam wrażenie, że coś mi grozi, ciągle się czegoś boję i mam napady lękowe. Najgorsze są jednak te koszmary senne, które mnie paraliżują. Czy jest na to jakiś sposób? Czy mogę pójść z tym do lekarza pierwszego kontaktu? Nie chcę iść do psychologa.

Według mnie to lepiej nie szukać sposobu na pozbycie się koszmarów tylko najpierw udać się nawet nie do psychologa, ale do psychiatry, ponieważ koszmary i opisywane dolegliwości mogą świadczyć o zaburzeniach nerwicowych - te po prostu trzeba leczyć, co zagwarantuje ustąpienie objawów. W sumie do lekarza pierwszego kontaktu można pójść - ten może też zaleci wizytę u psychiatry albo przepisze leki nasenne - jednak długoterminowo te nie mogą być stosowane i nie rozwiążą problemu, a jedynie spowodują ustąpienie objawów na jakiś czas. W leczeniu zaburzeń nerwicowych stosuje się leki przeciwdepresyjne, warto zwrócić uwagę jakie leki przepisze rodzinny.

Jeśli chodzi o leki, to boję się, że działałyby na mnie otępiająco, bo podobno wszystkie mają takie skutki uboczne, to prawda? Czy byłyby jakieś leki na moje dolegliwości, po których czułabym się normalnie i nie byłoby widać przez osoby trzecie, że biorę leki?

Przy lekach przeciwdepresyjnych nie zawsze obserwuje się objawy typu znaczne osłabienie, senność, uczucie odrętwienia, otępienia. Leki stosowane doraźnie, wieczorem właśnie takie efekty mogą wywoływać - to wiąże się z ich typowym nasennym działaniem. Takie skutki uboczne jednak są obserwowane głównie po spożyciu leku, a nie w ciągu dnia (choć do końca nie ma i z tym reguły).

Strony: 1