Bbrak apetytu lub wilczy apetyt przy wrodzonym niedoborze cukru

Urodziłam się z niedoborem cukru, ale aktualnie nie biorę żadnych leków z tym związanych ani nic. Zauważyłam u siebie takie zjawisko: często po prostu nic mi się nie chce jeść, ale jak już jem to strasznie dużo, jem wszystko co się napatoczy. Do tego uwielbiam słodycze, mogłabym je ciągle jeść i jeść, a kiedy ich długo nie jem robię się zła, kiedy już zjem coś słodkiego od razu jestem spokojniejsza, nerwy opadają. O czym to może świadczyć?

Moim zdaniem ma to raczej tło psychogenne, może mieć też związek z zaburzeniami nerwicowymi. Co do regularności przyjmowanych posiłków, to przyczyna leży raczej w złych przyzwyczajeniach żywieniowych.

Strony: 1